bbbbb.jpg
 
 
Szukaj
  • Piotr Piotrowski

Side. Plażowanie z historią.

Czy można plażować w otoczeniu zabytków sprzed ponad 2000 lat? Tak! W tureckim kurorcie Side greckie i rzymskie świątynie, amfiteatr czy agora łączą się z piaszczystą plażą, tworząc bajeczny widok na Morze Śródziemne.

Wizytówką niewielkiego, uroczego miasteczka Riwiery Tureckiej są zrekonstruowane fragmenty świątyń Apollona i Ateny, a także pozostałości po świątyni anatolijskiego boga księżyca - Mena. Dwie pierwsze zostały wykonane w porządku korynckim. Na dłuższych bokach budynku znajdowało się oryginalnie po 11 lub 13 kolumn, a na bokach krótszych - po 6 kolumn.

Po obu zostało kilka raptem zrekonstruowanych kolumn, które mimo to, dają imponujący wygląd. w połączeniu z pięknym nadmorskim krajobrazem Po trzeciej świątyni – Mena - zostało jeszcze mniej kamieni. Od tych greckich wyróżnia ją ciemny budulec. Jej pozostałości widać w tle jasnych kolumn Apollona i Ateny.

Zwiedzanie starożytnej części Side zaczynamy od imponującej bramy miasta, z II wieku. Dalej spacerujemy ulicą kolumnową , która prowadzi do agory i amfiteatru. Amfiteatr w latach świetności mógł pomieścić nawet 15 tys. widzów.

Dziś wprawdzie już w nie nie walczą gladiatorzy, za to można posłuchać tutaj w lecie koncertów, operetki czy obejrzeć spektakl. Warto zobaczyć również ruiny biblioteki i łaźni, pozostałości po świątyni Dionizosa a także bazylikę chrześcijańską.

Nas po antycznych ruinach oprowadził sympatyczny Mehmet, który łamaną polszczyzną przekazał najciekawsze informacje o Side. Tak duże natężenie zabytków różnych kultur w jednym miejscu nie jest przypadkiem. Side założyli Grecy w VII w. p.n.e. Potem było kwaterą piratów z Cylicji, których w I w. p.n.e. wykurzyli z miasta Rzymianie. Później Side podupadło a następnie – zostało opuszczone przez mieszkańców. U schyłku XIX w. zostało ponownie zasiedlone - przez Turków, którzy "wyprowadzili się" z Krety.

W ruinach zabytków często napotykałem koty. Zresztą jak wcześniej na bazarze, ulicach czy promenadzie. W Turcji są one wszędobylskie, z racji tego, że wyznawcy islamu traktują je wyjątkowo pobłażliwie. A to dlatego, że Prorok Mahomet był fanem kociaków.

W Side polecam spacer główną ulicą Liman Cadddesi, prowadzącą do portu. Jest tam ciąg sklepów z pamiątkami. Oczywiście, podobnie jak w Egipcie czy Tunezji, obowiązkiem każdego turysty jest targowanie się , bo ceny proponowane przez Turków są mocno zawyżone. Oczywiście, im bliżej portu, tym drożej. To samo tyczy się smacznych potraw i trunków w nadmorskich knajpkach. Side po anatolijsku znaczy Owoc Granatu. Turcja słynie z tych owoców. Na niemal każdym bazarze, promenadzie czy uliczce ze sklepami można spotkań Turków, którzy wyciskają sok z granatów na naszych oczach.

Za kubek świeżo wyciśniętego napoju kasują średnio od 3 - do 4 lirów tureckich. Granat to prawdziwa bomba witamin, cynku, potasu czy dobroczynnego błonnika. Ale przede wszystkim super owoc na zahamowanie raka. Ma trzy razy więcej właściwości antynowotworowych, niż popularniejsza herbata zielona. Regularnie pity sok skutecznie obniża ciśnienie. Mi wspaniale ugasił pragnienie po długiej wycieczce po zabytkach kurortu i smacznych plackach Gözleme, mojej ulubionej potrawy z Turcji.

W Side polecam spacer główną ulicą Liman Cadddesi, prowadzącą do portu. Można na niej znaleźć knajpkę z dobrym, tureckim jadłem, napić się świeżego soku z granatu i kupić unikatowe pamiątki.


W Side i okolicznych miejscowościach tej części Riwiery Tureckiej nie brakuje wspaniałych hoteli.

Ja miałem okazję łączyć aktywny wypoczynek z zwiedzaniem, podczas 14 dniowego pobytu w formule all inclusive, w hotelu Dionysos Sport & Spa (obecnie Grand Pearl). Obiekt leży w dzielnicowy hotelowej Side – Colakli, leżącej ok. 2 km od centrum kurortu. Jeśli chodzi o zorganizowane wakacje przez biura podróży, pięciogwiazdkowe i czterogwiazdkowe hotele znacznie przewyższają obiekty tej klasy z Tunezji, Bułgarii czy Grecji.

Turcja słynie z najlepszych wakacji w formule all inclusive. Hotele budowane są tutaj w imponujących rozmiarach, z wielkim przepychem, często na kształt znanych budowli np. Kremla, Tadż Mahal czy statku Wikingów a nawet Titanica. Goście mają po kilka basenów do dyspozycji, w większości z mini aqua parkami. Do tego po kilka barów i restauracji, bogata formuła all inclusive – oprócz śniadań, obiadów, kolacji – przekąski w ciągu dnia, a nawet nocy. No i napoje mniej lub mocniej wyskokowe od godz. 11.00 często do północy, w wielu przypadkach nie tylko lokalne trunki ale i wysokogatunkowe, importowane.

Do tego masa animacji, począwszy od gier w basenie i plaży, po wieczorne przedstawienia. Takie wypasy kosztują już od ok. 2.500 zł za tydzień wakacji w pięciogwiazdkowym hotelu. Warto się skusić i za nieduże pieniądze połączyć turecki "plażing -smażing" w imponujących hotelach i na pięknych plażach ze zwiedzaniem i aktywnym wypoczynkiem.






0 wyświetlenia
 
 
 

©2019 by All Inclusive. Blaski i cienie. Proudly created with Wix.com